Aktualności

Szczęśliwy finał poszukiwań zaginionego 85-latka - podziękowania od rodziny dla policjantów

Od soboty policjanci z Pragi Północ poszukiwali 85-letniego mężczyzny, który wyszedł z mieszkania. Zaniepokojona stanem zdrowia seniora rodzina poprosiła Policję o pomoc w jego odnalezieniu. Przez kolejne kilkadziesiąt godzin funkcjonariusze kontrolowali wszystkie miejsca, do których mógł udać się zaginiony mężczyzna. Za ich ogromne zaangażowanie w te działania, podziękowała w meilu przesłanym do funkcjonariuszy, córka odnalezionego mężczyzny i życzyła policjantom dalszych sukcesów w ciężkiej, ale jakże ważnej pracy.

W sobotę do komendy przy ul. Jagiellońskiej zgłosiła się kobieta i poinformowała o zaginięciu swojego ojca. 85-letni mężczyzna wyszedł z mieszkania około południa i nie było z nim żadnego kontaktu. Ponieważ senior cierpiał na zaburzenia pamięci i na stałe musiał przyjmować leki, córka postanowiła poprosić policjanatów o pomoc w jego odnalezieniu.

Sprawą zajęli się kryminalni. To oni błyskawicznie rozpoczęli poszukiwania. Do działań skierowano wszystkich policjantów będących w służbie. Operacyjni ustalili bardzo szczegółowy rysopis mężczyzny. Informację o jego zaginięciu przesłali niezwłocznie do wszystkich jednostek garnizonu stołecznego.

Funkcjonariusze przez kolejne kilkadziesiąt godzin kontrolowali wszystkie miejsca, do których mógł udać się starszy mężczyzna. Sprawdzali jego wcześniesze miejsca zamieszkania, zakłady pracy, monitoringiem objęli główne ciągi komunikacyjne, parki, skwery i ze względu na stan zdrowia 85-latka - również szpitale. W tym czasie policjanci utrzymywali stały kontakt z rodziną zaginionego, informując o bieżących ustaleniach.

Finał poszukiwań okazał się szczęśliwy. 85-latek został odnaleziony po południu następnego dnia na terenie warszawskich Włoch. Po niezbędnych badaniach został przekazany pod opiekę rodzinie.

W swoim meilu do policjantów córka odnalezionego 85-latka podziękowała całej Policji, a szczególnie wszystkim osobom bezpośrednio zaangażowanym w poszukiwania jej taty.

Jak czytamy w przesłanej wiadomości - "dla naszej rodziny to były bardzo trudne chwile, ale dzięki Państwa zaangażowaniu nie traciliśmy nadziei na szczęśliwy finał. Na każdym etapie Państwa działania widzieliśmy profesjonalizm i kulturę, od szybkiego przyjazdu pierwszej ekipy, po dalsze sugestie dla nas, mimo weekendu i pory nocnej. Bez Waszej pomocy nie udałoby się pewnie odnaleźć Taty i uratować mu przez to życia! Jeszcze raz dziękuję w imieniu całej rodziny i życzę dalszych sukcesów w Waszej ciężkiej, ale jakże ważnej pracy".

po