Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Po nitce do kłębka

Data publikacji 23.02.2009

Wszczęte na Białołęce policyjne dochodzenie zaczęło się od przyjęcia zawiadomienia o kradzieży wózka dziecięcego, a skończyło na zatrzymaniu pięciu osób i przedstawieniu im w sumie 19 zarzutów dotyczących kradzieży, paserstwa, kradzieży w włamaniem do mieszkań i usiłowania kradzieży z włamaniem na łączną sumę strat ponad 7000 złotych. 34 – letnia Ewa R., 30 – letni Sebastian K., 31 – letnia Dorota K., 28 – letni Jarosław K. oraz 27 – letni Robert C. staną za swoje przewinienia przed sądem.

Do białołęckich kryminalnych zatelefonowała kobieta mówiąc, że na jednej z aukcji internetowych ktoś wystawił do sprzedaży wózek dziecięcy, który dzień wcześniej został skradziony spod drzwi jej domu. Trop zaprowadził policjantów do komisu znajdującego się na Pradze Południe. Tam policjanci po nitce do kłębka dotarli do kręgu zamieszanych w przestępczy proceder ludzi, a także wykryli dodatkowe przestępstwa z ich udziałem.

Policjanci rozmawiając z właścicielką komisu 34 – letnią Ewą R. dowiedzieli się, że odkupiła ona pochodzący z kradzieży wózek dziecięcy od męża swojej znajomej 30 – letniego Sebastiana K. Ten z kolei powiedział policjantom, że dostał go od swojej żony 31 – letniej Doroty K. Kobieta z kolei wyjaśniła mundurowym, że wzięła wózek od swojego kolegi 28 – letniego Jarosława K. W związku z tym cała czwórka trafiła do komendy przy Myśliborskiej.

W trakcie prowadzonych czynności procesowych z udziałem zatrzymanych policjanci ustalili, że 28 – letni Jarosław K. chodził po korytarzach bloków i namierzał wózki. Gdy nadarzała się okazja, powiadamiał 31 – letnią Dorotę K. Ta przychodząc w umówione miejsce, zabierała łup ( złodzieje wyjaśnili policjantom, że kobieta prowadząca wózek nie wzbudzała żadnych podejrzeń sąsiadów ). Potem Dorota K. za pośrednictwem swojego męża, wstawiała wózki do komisu.

Policjanci z białołęckiej sekcji dochodzeniowo – śledczej przedstawili 28 – letniemu Jarosławowi K. zarzut kradzieży wózka dziecięcego za 900 złotych, a właścicielce komisu oraz małżeństwu zarzuty paserstwa. Na tym się jednak sprawa nie zakończyła.

Już dwa dni później kryminalni z Białołęki pracując operacyjnie na terenie swojej dzielnicy, dotarli do ciekawych informacji na temat dwóch osób, które były zamieszane w sprawę kradzieży wózka. Chodziło mianowicie o 31 – letnią Dorotę K. i jej kompana 28 – letniego Jarosława K. Według ich wiedzy osoby te miały włamywać się do mieszkań i kraść. Już wkrótce okazało się, że ich przypuszczenia okazały się słuszne.

Dorota K. i Jarosław K. znowu trafili za kratki. W obliczu zgromadzonego przez kryminalnych materiału dowodowego, zatrzymani przyznali się w sumie do czterech kradzieży z włamaniem w grudniu zeszłego roku do mieszkań przy ulicach Pancera, Kondratowicza, Skrajnej i Wyszogrodzkiej na łączną sumę strat ponad 7000 złotych i jednego usiłowania kradzieży z włamaniem. Jak się  okazało Dorocie K. i Jarosławowi K. pomagał w tym brat 31 – latki 27 – letni Robert C. Każdy z zatrzymanej trójki usłyszał po pięć zarzutów i przyznał się do zarzucanych czynów. Wobec Jarosława K. prokurator zastosował dozór Policji. Włamywaczom grozi do 10 lat więzienia.

mb
 
Powrót na górę strony